Opisywać ani przedstawiać serwisu OLX raczej nie trzeba. To serwis, który kiedyś nazywał się Tablica.pl, a obecnie widnieje w sieci jako OLX.pl. Znajdziecie tam oferty różne, od ubrań, przez elektronikę, po samochody i tytułowe oferty pracy.
Forma zatrudnienia
Ostatnio przeglądam różne oferty pracy, bo mam mniej pracy, mam trochę czasu wolnego, w którym mogę zarobić trochę, oferując to, co potrafię i w czym mam doświadczenie. Dlatego też patrzę na oferty pracy niezobowiązująco.
Normalnie, nie zgadzam się na pracę na umowę zlecenie, bo wystarczająco dużo czasu przepracowałem, dając się dymać pracodawcom, a praca na podstawie umowy zlecenie nie wlicza się do stażu pracy, do długości urlopu, ani zupełnie do niczego, a jak przychodzi o ubezpieczenie i leczenie na NFZ, to często trzeba ZUS-owi udowadniać, że pracodawca w tej zbiorowej składce zapłacił właśnie i za was, bo jak nie, to przyślą rachunek. Rozumiecie ten absurd❗❓ To od was, jako pracownika wymagają, żebyście udowadniali, że zapłacono za was składkę, nie od pracodawcy, który oszczędzając na was, na waszej pensji w nieelegancji sposób. ?♂️
Składki emerytalne i rentowe czy prawa pracownicze w ogóle nie przysługują, bo prawnie nie jesteście pracownikiem, a osobą, która podejmuje się wykonania czy też wykonywania konkretnego zlecenia. Innymi słowy, nie jest to umowa przeznaczona do pracy przez pracownika. Rządzący powinni zakazać zatrudniania pracowników na podstawie ten typ umowy, ponieważ nie przewiduje ona pracy pracownika, a co najwyżej współpracę B2B, czyli pomiędzy dwoma firmami, jeśli nie mają własnego, rozbudowanego kontraktu, to umowa zlecenie, kiedy jest to praca ciągła, jest jak najbardziej w porządku.
Nawet kiedy pracuję na ½, ¼ czy ⅛ etatu wykonując stałe, małe zlecenia dla jakiegoś przedsiębiorstwa, to oczekuję umowy o pracy na odpowiedni wymiar czasu.
Przegląd ofert
Oferty przeze mnie przeglądane pochodzą z różnych gałęzi ekonomicznych, lecz głównie w kategorii: administracja biurowa, IT / telekomunikacja oraz pozostałe oferty. Szukam ofert zgodnie z umiejętnościami, a nie cokolwiek, byle tylko pracować, licząc na to, że „jakoś to będzie”. Ja tak nie działam.
Oferty
Kojarzycie te słynne posty na Facebooku w stylu: „zatrudnię do prostych prac. więcej priv”, gdzie szczegółów ani konkretów nie ma, i o wszystko trzeba się dopraszać❓ Oferty na portalu OLX zazwyczaj wyglądają podobnie. ?♂️
Najczęściej w ogłoszeniach brakuje:
- nazwy firmy,
- wynagrodzenia,
- formy zatrudnienia (lub jest napisana umowa o pracę, a w rozmowie wychodzi, że tylko zlecenie),
- nazwy stanowiska.
W ofertach najczęściej na początku jest cudowny opis firmy, która ma ugruntowaną pozycję na rynku i rozwija się, dlatego stwarza nowe stanowisko. Treści ofert zawierają całą masę ogólników typu: „praca przy komputerze”, „kontakt z klientami firmy”.
Ogłoszeniodawcy każą do siebie dzwonić, a ewentualne CV ma zawierać konkretną klauzulę wyrażającą zgodę na przetwarzanie danych osobowych (choć dzięki przepisom RODO wystarczy napisać, że wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych w procesie rekrutacyjnym w firmie X i nie trzeba pisać dokładnie i powoływać się na paragrafy i ich cytować) oraz zdjęcie kandydata.
Aplikowanie
Na początku łudziłem się, że to są normalne oferty pracy, że jest ta praca, bo przecież nie może być tak, że ktoś płaci za ogłoszenie, że je promuje (bardzo często) tylko dla kaprysu.
Niestety po kilkudziesięciu aplikacjach i braku odzewu od tych pseudo pracodawców i znikających na chwilę ofertach, które wystawiane (aktywowane) są ponownie, więc nabór jest robiony, CV jest zbierane, a odzewu brak.
Rozumiem, że proces rekrutacyjny nie należy do łatwych. Sam byłem osobą odpowiedzialną za znalezienie odpowiednich osób do różnych prac w różnych firmach i wiem, że samo przebicie się przez stos danych, te CV, lecz wypada przynajmniej dać znać, że w tej firmie kandydat nie otrzyma zatrudnienia.
Zapytanie o nazwę firmy, wysokość (lub przynajmniej widełki) wynagrodzenia czy też jak wyglądam w całym tym procesie rekrutacyjnym, żeby wiedzieć, czy aplikować do innych firm, czy czekać na odzew, bo jestem na stosie tych, którzy kwalifikują się do kolejnego etapu, powoduje wyłącznie brak odpowiedzi lub rzucony łaskawie tekst: „proszę zadzwonić na numer 123456789”.
Przecież nie po to piszę, żeby było to napisane, dopytuję, żeby mieć pewność, komu mam przekazać swoje dane osobowe, ile będę zarabiał i co będę robił, żeby zadzwonić i żeby później robiono ze mnie debila, że coś źle zrozumiałem czy też sobie wymyśliłem, tylko chcę mieć to napisane, żeby mieć argument i dowód na piśmie, o czym rozmawialiśmy i jak miało to wyglądać, bo pracodawcy lecą w kulki, o czym wiem najlepiej, a nagranie rozmowy jest nielegalne (w przypadku użycia go w sądzie pracy).
W przeciągu ostatnich kilku lat przepracowałem trochę w takiej i innej firmie (było ich kilkanaście), bo przykładowo przez telefon, kiedy rozmawiałem z cudownej oferty w sprawie pracy, to miało być minimalne wynagrodzenie, miała być umowa o pracę i wszystkie inne rzeczy, a rzeczywistość wyglądała tak, że jak przychodziło co do pracy, to w dzień zatrudnienia ani dzień poprzedzający nie dostałem umowy, a jak się o to upomniałem, to mnie zwolniono i jeszcze było wielkie oburzenie, że nie stawiłem się o czasie (choć nie umawiali się ze mną na żadną godzinę, tylko określeniem „jutro będę, to zapraszam do uzupełnienia zaległej dokumentacji”, a dla mnie brak godziny, to nie jest 6:00 w miejscu pracy, tylko przedział 8-16, szczególnie że zostałem zwolniony i firma robiła wielkie problemy, aby wypłacić tę niską, ciężko zarobioną dniówkę).
Zatem wniosek jest taki, że pracy nie ma. Są jedyne płatne ogłoszenia mające na celu jedynie zbieranie danych w celu rekrutacji na stanowisko pracy w nieistniejącej firmie, bo skoro nie podają, to znaczy, że nie ma firmy = nie ma rekrutacji (a tak poważnie, to jest to tak koszmarna firma, że po wpisaniu jej w Google pierwsze pokazują się opinie o pracodawcy, które dałyby znać, że nie chcecie mieć nic do czynienia z taką firmą).
Ogłoszenia a moralność
Najciekawsze lub najgorsze jest to, że OLX pozwala na publikację i trzyma te ogłoszenia. Można oczywiście je zgłaszać, przedstawiać dokumentację i dowody na niewłaściwą komunikację lub jej brak. Można również udowadniać jedynie legalnie uprawiane zbieranie danych osobowych, lecz tak naprawdę mają to gdzieś.
Liczą się pieniądze, które otrzymali, bo za aktywację ogłoszenia trzeba zapłacić jednorazowo, kupując pakiet lub kupując wiele tych aktywacji (wychodzi to taniej, więc jeśli firma chce wystawić lub trzymać ogłoszenie przez dłuższy czas, bo aktywacja jest na miesiąc lub 90 dni). Zapewne boją się o reklamacje i tego typu historie, bo musieliby zwracać pieniądze ich klientom.
Oczywiście portal OLX umywa od wszystkiego ręce, zawierając w regulaminie ogólnym, że nie ponoszą odpowiedzialności za ogłoszenia i stanowią jedynie nieodpłatną platformę, która umożliwia pozostawienie różnych ogłoszeń, a w niektórych kategoriach, dodatkowo płatnych.
To taka analogiczna sytuacja jak z Frizem i pokazywaniem niebezpiecznych skoków dorosłych lub poważne kolizje drogowe. Krzyczą przed ujęciem, aby tego nie robić w domu i odcinki wiszą takich pato-influ grup, które się oglądają i jest wiele śmiechu, bo „haha człowiek skoczył do basenu i o mały włos skręcił kark” czy też „hehe rozbiłem auto za pół miliona”. Wiem, że przykład poza tematem, bo nijak ma się do pracy, lecz świetnie obrazuje działanie portalu OLX. Pozwalają pomimo przesyłania zgłoszeń na zamieszczanie takich ofert i słynnym „haha, ale śmiesznie, ale nie róbcie tego w domu” jest wpis w regulaminie „nie ponosimy odpowiedzialności za zamieszczane oferty w naszym serwisie”.
Podsumowanie
Niestety, szukanie pracy przez OLX nie należy do najlepszych. Moje, głównie złe doświadczenia nie dowodzą tego, że wszystkie oferty stanowią próbę naciągnięcia kogoś na warunkach umowy, formie zatrudnienia czy na wynagrodzeniu.
Opisałem wyłącznie to, jak to wygląda z mojej perspektywy, jako osoby poszukującej pracy i mam świadomość, że miałem widocznie to „szczęście” trafiać wyłącznie na ofertowe bezofercia. Niemniej jednak życzę wszystkim znajdowania samych pasujących ofert, które będą stanowiły realne zapotrzebowanie na konkretne prace (sam może znajdę jakieś realną ofertę, dzięki której złapię balans pomiędzy innymi zajęciami, a czasem wolnym).
Korzystając z okazji twojej uwagi: jeśli potrzebujesz pomocy w rozwoju swoich projektów tudzież reklamy, to zapraszam do współpracy — kontakt.
Teraz jestem jeszcze „małym twórcą”, lecz chętnie pomagam. 😉
Trzymajcie się ciepło,
BlogGeja
Użyte zdjęcie jest autorstwa Tim Gouw z Pexels.