Teraz napiszę o aplikacjach i stronach randkowych dla gejów. Randkowanie w dobie internetu jest proste. Wchodzisz na stronę, zakładasz konto, dodajesz zdjęcie, piszesz jakiś opis, podajesz swoje cyferki (wiek, wzrost, waga), rolę w seksie, zainteresowania oraz orientację (większość serwisów randkowych ma przynajmniej do wyboru: gej i bi) i to wszystko.
Bynajmniej! To dopiero początek.
Teraz zaczyna się cała zabawa… Najczęściej i najwięcej serwisów randkowych, tak naprawdę użytkownicy (chłopaki) zepsuli swoją obecnością i zamiast przyjaznego miejsca do rozmów i późniejszego poznania się, umówienia i spotkania, przerobili w salony przedmiotów do wzięcia.
Jedni są do wzięcia, inni biorą.
Niby nic w tym złego ani dziwnego… W końcu chłopaki są z natury seksualnie niewyżyci, więc w czym problem❓ W większości przypadków niby nic, a przynajmniej chłopaki tak uważają i działają.
Wedle mnie problem stanowi to, że randkowanie, to nie uprawianie seksu czy też najczęściej jak to ma miejsce: ostre rżnięcie i nara, ewentualnie do następnego razu, jak mi się jaja napełnią.
Uważam, że randki to pewien proces.
Randka rozpoczyna się od rozmowy i ustalenia priorytetów, celów i oczekiwań. Zarówno tych wobec rozmówcy, jak i kochanka. Potem, jeśli rozmowa jakoś się układa, można umówić się na spotkanie. Jakaś kawa, soczek, woda, drink lub śniadanie, obiad bądź kolacja. Może być też wypad do kina, na siłownię albo spacer, na jakąś małą lub dużą wyprawę. Obecnie prestiżowe może okazać się zaproszenie na zwykłą colę. ?
Nie ma też co się łudzić i czarować. Seks jest ważny, potrzebny i m.in. po to umawiamy się na spotkania niezależnie od orientacji czy preferencji seksualnych. Lecz do seksu powinno się przechodzić wtedy, kiedy wszystko gra, obie strony mają na to ochotę i godzą się na wszystko, co wcześniej powinno zostać ustalone.
Niestety, tak wyglądałoby w normalnym świecie.
Na portalach randkowych niestety okazuje się, że większość chłopaków pod przykrywką znalezienia „prawdziwej miłości” tak naprawdę poszukuje wyłącznie przygodnego seksu, ewentualnie kilku kolejnych numerków.
W większości przypadków nawet nie ma co silić ani oczekiwać czegokolwiek więcej. Rozmowy nie ma jak prowadzić ani jak ją budować. Podstawy pisowni brak. Nie mam chłopakom za złe w prostych zdaniach. Lecz wiadomości najczęściej są raptem potokiem słów, najczęściej niezrozumiałym.
Osobiście nikogo nie ganiam za styl czy błędy ortograficzne albo interpunkcyjne. Każdemu się zdarza. Sam potrafię walić oboma ostatnimi błędami, bo telefon „wie lepiej” ode mnie co chciałem napisać albo przeoczyłem coś i wyślę wiadomość. Jeśli jest zrozumiała i trochę wiadomości wypiszę z moim rozmówcą, to nie poprawiam, bo raczej obaj wiemy, co się wydarzyło.
Problemy są poważniejsze…
Brak możliwości poznania chłopaka przed ewentualnym spotkaniem to pikuś. Problemy są poważniejsze. Jakie?
Problem stanowi, chociażby to, że widzisz chłopaka i treść profilu (jego wymiary, opis ciała i preferencje), a nawet zdjęcia… Problem w tym, że zdjęcia często nie są właściciela, zawarte dane o jego właścicielu są zmyślone, a w szczególności wiek i waga.
Serwisy są bardzo zawalone danymi o użytkownikach, lecz administracja posiada w regulaminach zapis o tym, że nie odpowiada za zawartości profili jak i to, że nie ponoszą odpowiedzialności za działania innych użytkowników serwisu randkowego. Jedyne, co można zrobić i do czego zachęcają, to zgłaszanie nadużyć.
Do listy grzechów można zaliczyć również to, że zdjęcia są masowo kradzione z każdego portalu randkowego. Nawet jeśli kody aplikacji czy też witryn www są dobrze napisane i zawierają blokadę robienia screenów, czy wyciąganie zdjęć z kodu załadowanej na komputer strony, to kradzież zdjęć dokonywana jest za pomocą innego urządzenia lub oprogramowaniem do omijania tych zabezpieczeń.
W każdym razie administracja często nie rozumie i nie reaguje odpowiednio i szybko lub nie chce rozumieć oraz reagować. Kontakt z administracją jest często utrudniony, trwa za długo, aby rozwiązać problem. Do tego, osoby zarządzające portalami randkowymi często komunikują się w sposób drętwy, zupełnie jakby nie chciało im się, a jedynym celem było zarabianie na wyświetlaniu reklam obecnych na stronach www i w aplikacjach na telefon.
Lista popularnych serwisów randkowych dla gejów.
Fellow.pl – pomarańczowy portal, który jest łatwy w użyciu, posiada dostęp z poziomu www oraz aplikację na telefon z systemem Android, oraz iOS. Korzystam od dawna z tego serwisu, mam wątpliwą przyjemność kontaktowania się z administracją.
PlanetRomero.com – (kiedyś GayRomeo) dają dostęp z poziomu www oraz aplikację na telefon z systemem Android, oraz iOS. Korzystałem z tego portalu 9-11 lat temu. Dwa dni temu założyłem konto. Byłem ciekaw czy i jakie zmiany nastąpiły.
Grindr.com – portal z charakterystyczną, pomarańczową maską. Jakiś czas temu testowo był dostępny pod adresem web.grindr.com przez kilka miesięcy, lecz od niedawna na stronie widnieje jedynie informacja o tym, że tymczasowo jest niedostępna: “Grindr Web is undergoing maintenance right now, please enjoy Grindr on your phone and check back soon.”. Pocieszające może być to, że serwis działa i udostępnił aplikację na telefon z systemem Android oraz iOS.
Tinder.com – serwis, który dostępny jest online. Oferuje również aplikację na telefon z systemem Android i iOS. Portal nie jest wyłącznie dla gejów, lecz swobodnie można wybrać swoje preferencje i będąc chłopakiem, można prosić o propozycje innych chłopaków i analogicznie w przypadku lesbijek czy osób biseksualnych.
Bardzo popularne stają się również serwisy takie jak Lento.pl i jemu podobne, gdzie można zamieszczać oferty (ogłoszenia) o tym, że poszukuje się partnera.
Jeśli znacie inne serwisy, to napiszcie w komentarzu. Jestem przekonany, że innym przyda się taka wiedza. ?
Korzystając z okazji twojej uwagi: jeśli potrzebujesz pomocy w rozwoju swoich projektów tudzież reklamy, to zapraszam do współpracy — kontakt.
Teraz jestem jeszcze „małym twórcą”, lecz chętnie pomagam. 😉
Trzymajcie się ciepło,
BlogGeja
Użyte zdjęcie jest autorstwa Ketut Subiyanto z Pexels.
3 Pingbacks