Nie bardzo wiem, skąd bierze się to wszystko, co ta kobieta czyni. Rozumiem rozgoryczenie. Rozumiem żal i pretensje do „państwa” i wszechświata, które prawdopodobnie żywi z powodu urodzenia, chorego dziecka.
Jestem dobrym człowiekiem i wychodzę z założenia, że ludzie są dobrzy. Ona, tym bardziej jako kobieta, matka, katoliczka, osoba sprawująca opiekę nad osobą chorą – swoim dzieckiem. Wierzę, że to, co czyni Pani Godek, jest wyłącznie erupcją frustracji i niemocy.
Przecież nie może być tak, że w państwie prawa i troski o dobro dzieci – już za podniesienie tonu na dziecko, niezależnie od słuszności, można otrzymać „niebieską kartę”, jeśli to doniesie, że taki czyn miał miejsce – może dziać się tak, że kobieta dokonująca czynów podchodzących pod czyny takie, jak podżeganie do nienawiści na tle orientacji seksualnej, czyli czyn normalnie karany z artykułu 256 kodeksu karnego i powodowanie tym samym bezpośrednio lub pośrednio przestępstwa z artykułu 257 kodeksu karnego pluje jadem, podżega i wygrywa sprawy w sądzie za te lub inne czyny! ?♂️
Nie rozumiem, jak to się dzieje i dlaczego nadal ma to miejsce. Nie znam w sumie wielu spraw, nie zagłębiam się w temat, bo wystarczająco szybko zacząłem siwieć, a czytanie o tym, co się tam odjaniepawla spowodowałoby, że wyglądałbym jak sześćdziesięciolatek.
Wszak, żeby się dobrze wypowiedzieć i odnieść do spraw, o których czytam nagłówki, że Pani Godek wytoczyła lub jej wytoczono proces, wygrywa. Być może to kwestia cienkich w uszach prawników bez doświadczenia lub braku dowodów. Tak, czytałem o absurdzie sądu, który kazał udowodnić, chłopakowi, że jest gejem, aby można było stwierdzić, że jest osobą, którą wymieniona kobieta publicznie obraziła.
Nie jest to do udowodnienia, bo przecież to kwestia wrażeń, pociągu seksualnego, mentalności i szeregu innych czynników, które można przyrównać do wiary. Co z resztą podobno udało się komuś, bo podobno jedna sędzina orzekła, że tęcza nie obraża uczuć religijnych. Fakt, sama tęcza nie jest wyrazem bezczeszczenia. Występuje naturalnie w przyrodzie. Odbiegłem od tematu.
Nie rozumiem, jak to się dzieje, że kobieta, która zachowuje się jak psychicznie chora, skoro nie rozumie konsekwencji swoich działań jako osoba publiczna, uznając, że wszystko jest ok, zwyczajnie w świecie pluje ludziom w twarz swoimi pomysłami i urojeniami wobec osób LGBT+ i jest bezkarna.
Jak wyżej napisałem, rozumiem jej frustrację wobec rządu. Niestety, matki i ojcowie (rodzice, opiekunowie – będzie prościej) w naszym kraju nie otrzymują należytej pomocy lub nawet wcale nie mogą liczyć na pomoc, choć pieniądze na telewizję publiczną, która pomału wygląda jak propagandowa tuba, grube miliardy idą i do prywatnej kieszeni Rydzyka, na jego spółki. Rodzice mają do wyboru: żebrać o pieniądze na pomoc bieżącą i przyszłość dziecka, które nigdy nie będzie w pełni samodzielne i zawsze będzie potrzebowało asekuracji i wsparcia. Jeśli nie na każdym etapie, to w kluczowych decyzjach, które dla „przeciętnego człowieka” może okazać się błahostką, to dla dzieciaków z różną niepełnosprawnością, nawet dla osób z Downem, mogą przysporzyć im wiele trudu.
Jedynym wyjaśnieniem i obroną
Usprawiedliwienie tych i wielu innych haniebnych czynów, jakie przychodzi mi do głowy, to wyłącznie posiadanie „okrągłego dowodu” i wsparcie jakiegoś kuratora wraz z certyfikatem „jestem niepełnosprawna” – w taki sposób osoby cierpiące na zespół tourette’a mogą obrażać innych. ?
Kolejnym powodem powiedzmy, usprawiedliwiającym jej czyny, może być jakaś tajemna, gruba teczka w rękach Kaczyńskiego. Może jest szantażowana jakimiś brudami z przeszłości, które nie ujrzały nigdy światła dziennego, a skoro ta kobieta jest taka bardzo wierząca, to może jak większość osób „głębokiej wiary” ma jakieś ciężkie grzechy za uszami… ?♂️
Jeśli zdarzyłoby się, że przeczyta ten wpis
Pani Godek, nie wiem, co Panią powoduje do tego wszystkiego, lecz jako osoba wierząca podobno w Boga, powinna Pani jednak spuścić z tonu, bo o ile zgadzam się z twierdzeniem, że niektóre osoby LGBT+ zachowują się jak debile (tak samo, jak osoby heteroseksualne i szczycące się życiem w wierze chrystusowej), to zaprzestanie Pani nawoływać do nienawiści i zacznie Pani traktować ludzi z należytym im szacunkiem, bo każdego człowieka jakaś matka wydała na świat.
Innym kobietom również proszę oszczędzić i zelżeć. Jeśli chcą dokonać aborcji, to zrobią to w ten czy inny sposób. Nazywanie ich zabójczyniami czy zakazywaniem im tej możliwości tłumacząc to w różny sposób, nie pomaga Pani państwu, które mogłoby zarobić na zabiegu ani tym kobietom życia, bo dziecko będą traktowały jako zło konieczne, jak przedmiot, który będzie do końca życia przypominało im o tym, że im zabroniono skrobanki. Będzie to tylko skutkowało tym, że będzie taka matka mściła się psychicznie lub nawet fizycznie na dziecku, które nie będzie zdolne do miłości i prawidłowego funkcjonowania i założenia własnej rodziny, bo nie będzie wzorca. ?♂️
Dla osób zainteresowanych tematem
Nie, nie czytałem, nie zagłębiałem się w każdy artykuł ani rozprawę sądową prowadzoną z powództwa Pani Godek czy też przeciw niej. Obserwuję temat „z boku” i w tym momencie „wyrzygałem” swoją frustrację. Jeśli macie wiedzę z bliżej określonego, wiarygodnego źródła, to chętnie się dowiem konkretów (linki najchętniej przyjmę na Facebooku pod tym wpisem – Facebook lubi przyjmować na swoje serwery każde ścieki niezależnie od ich autentyczności. Taki fetysz. ?♂️).
Korzystając z okazji twojej uwagi: jeśli potrzebujesz pomocy w rozwoju swoich projektów tudzież reklamy, to zapraszam do współpracy — kontakt.
Teraz jestem jeszcze „małym twórcą”, lecz chętnie pomagam. 😉
Trzymajcie się ciepło,
BlogGeja
Użyte zdjęcie jest autorstwa Rosemary Ketchum z Pexels.
Stonava 28 czerwca 2021
W innych krajach jakoś potrafią podejść lepiej do tematu i prawo aborcyjne nie jest aż tak restrykcyjne jak w Polsce, oby zmiany nadeszły